Będę tatą!

Z niesamowitą radością chciałbym poinformować wszystkich, że będę tatą.

Wiem to już od około dwóch tygodni, jednak chcieliśmy z Karoliną poczekać na święta, by zrobić przyszłym dziadkom i reszcie rodziny mały prezent.  Obydwoje bardzo się cieszymy, nie mamy jeszcze pojęcia jaka jest płeć maluszka, fajnie by pierwszy był chłopiec, ale teraz to już tylko czekać na pierwsze wyniki, a to dopiero za jakiś czas.

Dopiero teraz tytuł mojego bloga nabierze pełnego sensu.  O postępach będę informował. Pozdrowionka!

Mój nowy laptop

Jestem aktywnym użytkownikiem portalu www.gratyzchaty.pl dzieki któremu stałem się nowym właścicielem laptopa. Trochę wiekowy, ale o to jego historia:

Laptop posiadał wiele braków, takich jak: brak dysku, napędu optycznego, brakowało sporo zaślepek, połamana obudowa, wyłamane zawiasy, połamane zatrzaski obudowy i wiele mniejszych usterek.

Trzeba było go zatem rozkręcić i naprawić.
Oto klawiatura:

To „bebechy” laptopa, czyli płyta główna z dyskiem leżącym obok, pochodzi on z odzysku z innego starego laptopa.

Górna pokrywa obudowy.

Matryca z wystającymi kablami przyłączeniowymi.

Wszystko naraz

Powoli z chaosu zaczyna wyłaniać się coś bardziej przypominającego laptopa. Widać nawet instalkę systemu.

no i żeby zepsuć Wam całą przyjemność czytania tego wpisu: moja morda przy składaniu lapka w całość. Fakt, uwielbiam robić takie rzeczy co raczej widać

Sprzęt gotowy do pracy!

Robcio

Przez ostatni miesiąc bardzo, ale to bardzo aktywnie pisałem pracę magisterską, zbliżał się ostateczny termin jej złożenia, więc strasznie zaniedbałem bloga. Teraz mam nadzieję wynagrodzić wszystkim wyczekującym nowych wpisów.

Oto co zmajstrowały moja żona ze szwagierką, kiedy ja byłem w pracy.

Dodam,  że poniższy Robcio, który jest robotem sumo, jest przedmiotem mojej pracy dyplomowej.

Na imprezce – drin za drinem.

Robcio z pewnością lubi myszki 😉

Ups. To chyba robione z ukrycia.

Po imprezce: Czasem trzeba kumplowi pomóc znaleźć miejsce zamieszkania. Czasem bardzo długo (ah, te spacery z bliską osobą 😉 ).

Nie zawsze jednak są miłe wspomnienia…

Robcio nie jest pełnoletni. Czasem musi zatem zadzwonić do taty i powiedzieć, żeby ten nie czekał z kolacją. Niestety tata jest często wku..ony na Robcia 🙁

Wenecjanki

Ciekawostka,  o której dowiedziałem się od swojej żony.

Wenecjanki w XVII wieku miały sposób na zapewnienie sobie wierności swoich mężczyzn. Rano do śniadania podawały im lekką, lecz wolno działającą truciznę. Powodowało to złe samopoczucie, mdłości i ogólnie niechęć do baraszkowania z innymi kobietami. Mężczyzna po powrocie wieczorem do domu do kolacji dostawał odtrutkę i spędzał noc wraz ze swoją wybranką w domu.

Moja żona powiedziała mi o tym, więc chyba nie stosuje tej metody, tylko zastanawiam się dlaczego jak pracuję na nocki to czuję się gorzej niż pracując zmiany dzienne 😎